Tag: nasa

  • Księżyc – o biegunach słów kilka

    Księżyc – o biegunach słów kilka

    Dlaczego bieguny Księżyca leżą w zainteresowaniach badaczy z całego świata i agencji kosmicznych, takich jak  NASA, ESA czy JAXA? Dlaczego są ważne i jakie mamy wobec nich plany?

    Autor: Hubert Gross

    Ze względu na bardzo małe nachylenie płaszczyzny równika Księżyca w stosunku do płaszczyzny ekliptyki (wynoszące 1,54° – dla porównania Ziemskie wynosi 23,5° [1], na biegunach można wyróżnić dwa typy ekstremalnych obszarów niespotykanych nigdzie indziej. Są to obszary o bardzo długim średnim natężeniu oświetlenia oraz tzw. Permanent Shadowed Regions.

    Nachylenie płaszczyzny równika Księżyca oraz Ziemi do ekliptyki (płaszczyzny orbitalnej ruchu Ziemi względem Słońca) [2][3]

    W dawnej literaturze można znaleźć pojęcie Peaks of Eternal Light (PEL), które jest określeniem na hipotetyczne punkty oświetlone przez cały czas. Nie znaleziono takich na Księżycu, ale po analizie naukowców można wyróżnić małe obszary, które są oświetlone większość czasu swojego istnienia. Szczególnym zainteresowaniem cieszą się punkty A, B, C i D niedaleko krateru Shackleton znajdującego się w pobliżu osi obrotu na biegunie południowym. Punkty te łączy średnie roczne natężenie oświetlenia wynoszące ponad 80% [4]. W tle widoczne są także góry Malaperta (oznaczone literą M).

    Punkty o średnim rocznym natężeniu oświetlenia wynoszącym ponad 80%, A(89,68°S 166,0°W), B(89,44°S 141,8°W), C(88,71°S 68,7°W), D(88,79°S 124,5°W) [4]

    Permanent Shadowed Regions (PSRs) są to obszary znajdujące się głównie na biegunach Księżyca, na które od milionów lat nie padło światło słoneczne. Panują tam ekstremalne temperatury dochodzące nawet do -248°C [1] oraz podejrzewa się istnienia ogromnych pokładów lodu wodnego. Szacuje się, że tylko na biegunie północnym Księżyca w obszarach PSR może być co najmniej 600 milionów metrów sześciennych lodu wodnego [5].

    Obszary PSR (czarny kolor) na południowym biegunie Księżyca [6]

    Dlaczego bieguny są tak ważne? Głównie poprzez występowanie takich punktów jak PEL, w których możliwość wykorzystywania urządzeń zasilanych energią solarną jest dużo większa niż choćby podczas przebywania na równiku (gdzie księżycowe dni i noce trwają po 14 dni) oraz poprzez obszary PSR, które mogą zapewnić przyszłym mieszkańcom baz księżycowych uniezależnienie się od dostaw wody z Ziemi. Między innymi z tych powodów w ramach programu Artemis na południowym biegunie Księżyca NASA planuje rozmieszczenie Artemis Base Camp – pierwszej bazy kosmicznej na księżycu, która ma przygotować ludzkość do misji na Marsa zaplanowanej na 2030 rok [7].

    Więcej na ten temat możecie posłuchać w naszej rozmowie z Hubertem. 

    Źródła:

    [1] NASA. Moon’s south pole in nasa’s landing sites. https://www.nasa.gov/feature/moon-s-south-pole-in-nasa-s-landing-sites. [access 10.02.2021].
    [2] http://www.astrouw.edu.pl/ kiraga/dydaktyka/wyklady/geo/w070112.pdf.
    [3] Peter Sobchak. http://www.physics.unlv.edu/ jeffery/astro/moon/diagram/moon_orbit_view_side.html. 2014.
    [4] P.D. Spudis C.D. Neish H. Noda Y. Ishihara S.-A. Sørensen D.B.J. Bussey, J.A. McGovern. Illumination conditions of the south pole of the moon derived using kaguya topography. Icarus 208, 2010.
    [5] NASA. Nasa radar finds ice deposits at moon’s north pole. https://www.nasa.gov/mission_pages/mini-rf/multimedia/feature_ice_like_deposits.html. [access 10.02.2021].
    [6] Stopar J., Lunar Meyer H., and LPI Contribution 2170 Planetary Institute Regional Planetary Image Facility. Topography and permanently shaded regions (psrs) of the moon’s south pole (80°s to pole).  https://repository.hou.usra.edu/handle/20.500.11753/1255. 2019.
    [7] NASA. Nasa’s plan for sustained lunar exploration and development. https://www.nasa.gov/sites/default/files/atoms/files/a_sustained_lunar_presence_nspc_report4220final.pdf [access 10.02.2021]
  • “Houston, mamy problem”, czyli o wypadkach w kosmosie słów kilka

    “Houston, mamy problem”, czyli o wypadkach w kosmosie słów kilka

    Houston mamy problem – ile razy słyszeliście ten zwrot w filmach czy życiu codziennym? Pewnie sporo, gdyż zwrot ten na stałe wszedł do popkultury. Używany jest w momencie sygnalizacji nieprzewidzianego problemu. Skąd się wzięło to powiedzenie? Kim jest ten cały Houston? O tym i o innych nieprzewidzianych problemach w kosmosie słów kilka.

    Apollo 13

    Houston, We’ve Had a Problem – tymi słowami załoga misji Apollo 13 oznajmiła problem z kapsułą załodze kontrolującej lot na ziemi. Lot kosmiczny monitoruje z ziemi kilkanaście a nawet kilkadziesiąt osób. Dbają one o poprawny przebieg lotu oraz reagują w razie nieprzewidzianych komplikacji. Centrum lotów kosmicznych znajduje się w Houston w Teksasie, a jednym z jego działów jest Centrum Kontroli Misji odpowiadające za koordynację i monitoring wszystkich załogowych lotów kosmicznych, odbywających się na terenie Stanów Zjednoczonych.

    Misja Apollo 13 miała być trzecią misją z lądowaniem na księżycu programu Apollo. Start odbył się 11 kwietnia 1970 roku. Statek z trzyosobową załogą poprawnie opuścił orbitę ziemską i wszedł na trajektorię do księżyca. Tuż przed 56 godziną lotu Kontrola Misji poprosiła załogę o włączenie mieszacza w zbiornikach ciekłego tlenu i wodoru. Operacja ta była ważna ze względu na wyrównanie gęstości cieczy w zbiornikach, aby prawidłowo odczytać ich ilość. Po włączeniu zasilania silnika mieszacza załoga usłyszała głośny huk. W skutek uszkodzenia izolacji na przewodach silnika, doszło do jej zapłonu, co spowodowało wzrost ciśnienia oraz wybuch zbiornika nr 2 z tlenem. Zbiornik nr 1 nie został uszkodzony ale połączenie między zbiornikiem nr 1 i zbiornikiem nr 2 zostało uszkodzone. Doprowadziło to do wycieku tlenu z obu zbiorników. Dodatkowo wstrząs spowodował zamknięcie się zaworów dostarczających paliwo do silników korekcyjnych.

    Kapsuła z powodu braku paliwa w części silników nie mogła zostać automatycznie ustabilizowana. Statek znajdował się w połowie drogi do księżyca. Uszkodzenia objęły również ogniwa paliwowe modułu serwisowego. Moduł dowodzenia przełączył się na zasilanie z baterii, jednak ilość energii była niewystarczająca aby zasilić kapsułę przez cały czas trwania lotu. Dwoje kosmonautów przeniosło się do modułu księżycowego. Manewr zmiany trajektorii na powrotną na Ziemię odbył się za pomocą asysty grawitacyjnej księżyca oraz silnika rakietowego lądownika księżycowego. Po 142 godzinach i 54 minutach misji kapsuła wodowała na Pacyfiku. Podczas lotu, z powodu awarii, wystąpiły problemy z ilością wody, CO2 w powietrzu, czy ilością energii potrzebnej do ponownego uruchomienia modułu dowodzenia. Jednak dzięki współpracy obsługi naziemnej, oraz działaniom pierwotnego pilota modułu dowodzenia, który został wykluczony z misji z powodu podejrzenia zachorowania na różyczkę, udało się bezpiecznie sprowadzić załogę na ziemię. Na podstawie tych wydarzeń powstał film.

    Challenger

    Mniej szczęścia miała załoga misji STS-51-L. Była to 25 misja programu lotów wahadłowców oraz 10 misja promu Challenger. Zakończyła się ona katastrofą 28 stycznia 1986 r. Wahadłowiec rozpadł się na wysokości około 14,5 km w 73 sekundzie trwania lotu. Aby w pełni zrozumieć przyczyny katastrofy, należy się cofnąć do wydarzeń na kilka dni przed startem. Pierwotnie był on planowany na 22 stycznia, jednak opóźnienia wcześniejszej misji, zła pogoda w miejscu zapasowego lądowiska, czy problemy z włazem wejściowym spowodowały kolejne przesunięcia startu do 28 stycznia. 

    Prognozy zapowiadały rekordowo zimny poranek w dniu startu. Wieczorem dzień przed startem odbyła się konferencja między firmą odpowiedzialną za dostawę rakiet Morton Thiokol a NASA. Kilku inżynierów wyraziło obawy dotyczące wpływu temperatury na gumową uszczelkę znajdującą się w dodatkowych rakietach na paliwo stałe. Twierdzili, że w temperaturze poniżej 11,7 °C nie ma gwarancji co do właściwych właściwości uszczelki. Ich uwagi zostały oddalone przez menedżerów firmy, którzy zarekomendowali przygotowania do startu według procedury. 

    Start odbył się o godzinie 12:39 czasu lokalnego. Analiza nagrań ze startu wykazała że w T+0,678, że przy końcu prawej rakiety dodatkowej pojawił się  czarny dym. Ustalono, że wskutek drgań własnych oraz ciśnienia przy zapłonie, metalowe części rakiety odkształcały się, a uszczelka typu typu O-ring mająca za zadanie wypełnić powstałe szczeliny nie zadziałała. Gorące gazy o temperaturze ok 2760 °C, buchając przez powstałą szczelinę, spowodowały sublimację uszczelek. Szczelina została jednak tymczasowo uszczelniona przez tlenek glinu powstały w skutek spalania paliwa stałego. 

    Kilkanaście sekund później w T+37 wahadłowiec doświadczył, przez kolejne 27 sekund, działania wiatrów silniejszych niż wszystkie, z którymi mieli wcześniej do czynienia. Wibracje, które powstały na skutek działania oporów aerodynamicznych oraz siły wiatru, spowodowały wyrzucenie tlenku glinu, który uszczelniał szczelinę. W T+58,788 zaobserwowano pióropusz ognia wydobywający się z rakiety dodatkowej, który skierowany był na zbiornik główny wahadłowca. 

    W ciągu niespełna 6 sekund nastąpiło przepalenie poszycia zbiornika głównego, co zaowocowało wyciekiem ciekłego wodoru. Komputer wahadłowca próbował utrzymać kurs, zmieniając położenie dysz głównych silników, które miały równoważyć dodatkowy ciąg spowodowany przez gaz wydobywający się ze zbiornika. W T+72,284 nastąpiło oderwanie prawej dodatkowej rakiety od dolnego mocowania, a niespełna sekundę później obudowa położonego u dołu zbiornika ciekłego wodoru w zbiorniku głównym uległa uszkodzeniu i pod wpływem siły odrzutu wpadła w zbiornik z ciekłym tlenem. 

    W tym samym momencie rakieta dodatkowa obróciła się i uderzyła w poszycie między zbiornikami wewnątrz zbiornika głównego. Doprowadziło to do zmienienia położenia promu i gwałtownej zmiany właściwości aerodynamicznych, które spowodowały rozerwanie promu. Konstrukcja promu doznała przeciążeń wynoszących nawet 20g. Uszkodzenie uszczelki przypisano błędowi projektowemu, ponieważ jej właściwości były zbyt zależne od warunków zewnętrznych. W czasie startu panowały niskie temperatury zewnętrzne, które spowodował,y że materiał z jakiego został wykonany O-ring przeszedł do stanu szklistego, przez co w chwili, gdy miał on się odkształcić i uszczelnić miejsce łączenia w rakiecie, nie zrobił tego. Przez powstałą szczelinę została wydmuchana pasta uszczelniająca, która chroniła O-ringi przez wysoką temperaturą. Na wskutek działania wysokiej temperatury zostały one zniszczone.

    Rosyjski program kosmiczny

    Katastrofy nie ominęły również rosyjskiego programu kosmicznego. Misja Soyuz 1 odbywająca się w kwietniu 1967 r, dwa miesiące po wypadku podczas testów kapsuły Apollo, miała zostać zrealizowana wraz z Soyuzem 2. Głównym celem był spacer kosmiczny i przejście astronautów z Soyuza 2 do Souzya 1. Miał to być kolejny, po pierwszym człowieku w kosmosie, tryumf radzieckiego programu kosmicznego. 

    Pierwsze problemy zaczęły się po osiągnięciu przez statek Soyuz 1 zaplanowanej orbity. Jeden z paneli słonecznych nie rozwinął się prawidłowo, co spowodowane było zaplątaniem się w jeden z elementów statku. Był on odpowiedzialny za zasilanie systemu odpowiadającego za regulację cieplną kapsuły. Jednocześnie na skutek zapotnienia czujnika systemu orientacji statek nie mógł się ustawić we właściwej pozycji. Część systemów zaczęła się przegrzewać ze względu na brak energii. Następnie przestał działać wysokościomierz. Kosmonauta wprowadził pojazd w ruch obrotowy, aby odblokować panel. Nie udało się jednak rozwiązać problemu, a co gorsza pojazd zaczął koziołkować w trakcie piątego okrążenia. Centrum dowodzenia wydało polecenie zakończenia lotu przy szesnastym okrążeniu oraz przerwania przygotowywań do startu Soyuza 2. Ze względu na trudności ze stabilizacją, nastąpiło to dopiero podczas osiemnastego okrążenia. 

    Awaria czujnika ciśnienia atmosferycznego spowodowała, że nie otworzył się spadochron główny. Otworzył się niewielki spadochron hamujący. Astronauta próbował uruchomić ręcznie spadochron zapasowy, jednak znalazł się w cieniu geodynamicznym spadochronu hamującego i nie został wyciągnięty. Pozbawiony możliwości hamowania kapsuła uderzyła o ziemię z prędkością 50 m/s. Przy uderzeniu wybuchły rakiety hamujące wywołując pożar, który do reszty strawił wrak. 

    W tamtym okresie porażki tuszowano jednak z dokumentów, które ujawniono w późniejszym czasie ustalono, że start odbył się pod naciskiem najwyższych przywódców państwa, pomimo wykrycia licznych nieprawidłowości. Zaobserwowano usterki w poprzednich trzech lotach modułu typu Soyuz, a także znaleziono 200 błędów konstrukcyjnych. Prawdopodobną przyczyną wypadku było zbyt silne upakowanie spadochronu oraz zbyt duża różnica ciśnień wewnątrz i na zewnątrz lądownika. Późniejsze sprawdzenie Soyuza 2 wykazało, że podobny błąd znaleziono również i w jego systemie otwierania spadochronów.

    Czasy współczesne

    Również w obecnych czasach zdarzają się niebezpieczne sytuacje. Najnowsza awaria podczas lotu załogowego zdarzyła się podczas 10 misji Soyuza MS. 11 października 2018 podczas separacji jeden z boosterów pierwszego stopnia rakiety nie uwolnił się z górnego mocowania, co spowodowało kolizję z drugim stopniem rakiety. Lot został przerwany, a astronauci przy pomocy rakietowego systemu ratunkowego zostali bezpiecznie ewakuowani ze strefy zagrożenia. Kapsuła wylądowała około 400 km od miejsca startu.

    Przytoczone zostało kilka z, na szczęście niewielu, wypadków podczas załogowych lotów kosmicznych. Obecnie projektowane kapsuły, takie jak DragonCrew firmy SpaceX, poddawane są rygorystycznym testom, które mają przetestować kapsułę tak, aby wypadki nie zdarzały się, a w sytuacji awaryjnej załoga bezpiecznie wróciła na Ziemię.

  • Kosmos na Ziemi – czyli jakie technologie zawdzięczamy eksploracji kosmosu

    Kosmos na Ziemi – czyli jakie technologie zawdzięczamy eksploracji kosmosu

    Eksploracja kosmosu wydaje się być niezwiązana z naszym codziennym życiem. Gdzieś tam daleko mądre głowy planują kolejne misje, poznają coraz dalsze kawałki kosmosu, szukają życia lub próbują zasiedlić inne planety. Z sektorem kosmicznym zwykły człowiek ma jednak do czynienia co najwyżej wtedy, kiedy śledzi stream startu rakiety. Czy tak jest naprawdę?

    Naukowcy na całym świecie pracują nad technologiami, które pozwolą nam na bardziej efektywne i sprawne poznanie przestrzeni kosmiczne. Ich odkrycia pozwalają ludzkości sięgać dalej i formułować coraz to bardziej śmiałe plany podboju kosmosu. Jak się jednak okazuje, technologie tworzone na rzecz sektora kosmicznego, wykorzystywane są także na Ziemi.

    Jedzenie i jego przygotowywanie

    Planując misje z udziałem astronautów, trzeba zadbać o wiele aspektów. Zaraz za odpowiednimi warunkami – temperaturą czy powietrzem, znajduje się jedzenie. Nie jest to prosty temat. Z jednej strony przy tak wymagających dla ludzkiego organizmu warunkach musimy dostarczyć mu wszystkie niezbędne elementy. Z drugiej strony minimalizacja wagi to podstawa – każdy kilogram ładunku przekłada się na ogromne koszty. Dodatkowo warunki panujące w przestrzeni kosmicznej nie wpływają pozytywnie na posiłki, dlatego najlepiej, aby były one w formie proszku. Podczas badań nad algami zauważono, że niektóre gatunki wytwarzają kwasy bardzo podobne do tych zawartych w mleku karmiących matek. Tak odkryto naturalne źródło kwasu tłuszczowego omega-3 , co przyczyniło się do powstania wzbogaconego o te kwasy mleko modyfikowane. Szybko jednak zostało ono zaadaptowane na Ziemi – do odżywek dla dzieci czy kulturystów. 

    Forma jedzenia to jednak tylko jeden problem – drugim jest jego przechowywanie. Popsute jedzenie mogłoby się skończyć tragicznie dla załogi misji. Rozpoczęto więc prace nad szczelnymi opakowaniami, które pozwoliłyby na utrzymanie pożywienia w dobrym stanie i ochronę przez wszelkimi zagrożeniami biologicznymi, fizycznymi czy chemicznymi. Rozwiązania te stosujemy też z powodzeniem również na naszej planecie.

    Woda

    Woda jest niezbędnym elementem każdej misji załogowej. Nie jest możliwe jednak zabranie takiej ilości czystej wody, która wystarczy do picia czy higieny podczas całej misji, dlatego musi ona krążyć w obiegu zamkniętym. Filtrowanie wody to nie jest nowa technologia, ale na potrzeby misji została przez naukowców NASA zmodyfikowana. Zaproponowano wykorzystanie wzbogaconego węgla drzewnego oraz jonów srebra, które odpowiadają za neutralizację bakterii, wirusów czy związków chemicznych. Pozwala to nie tylko oczyścić wodę, ale też zapobiec ponownemu rozwojowi bakterii w niej. Tą samą technologię stosuje się w filtrach do wody w czajnikach czy kranach.

    Ubrania

    To nie żart, technologie kosmiczne wpłynęły również na ziemską odzież! Stroje astronautów muszą być niezawodne. Do skafandrów stosuje się elementy z polimerów. Tą samą technologię wykorzystano na Ziemi, do strojów, które muszą wytrzymać ciężkie warunki – czyli na przykład ognioodporne włókna stosuje się w strojach strażaków czy wojska, a nawet na kombinezonach kierowców Formuły 1. 

    Skafandry astronautów są również testowane w tunelu aerodynamicznym. Rozwiązania stosowane przy ich budowie przeniesiono… do strojów kąpielowych. O ile zwykły człowiek raczej zakłada prosty i tani strój, tak już profesjonalni pływacy to inna historia. W 2008 r. wprowadzono stroje kąpielowe, w których zastosowano materiał i szwy zmniejszające tarcie w momencie przecinania wody. Nie powinno więc dziwić, że prawie wszyscy rekordziści i medaliści Zimowych Igrzysk w tym roku korzystali właśnie z takiego stroju. W roku wprowadzenia tych kostiumów na wszystkich zawodach ustanowiono łącznie 108 nowych rekordów świata. Nic dziwnego, że zostały zabronione, aby umożliwić rywalizację fair play, ale zmodyfikowane rozwiązania alej są stosowane wśród profesjonalnych pływaków. 

    Kilka rozwiązań, nad którymi pracowała NASA, zostało przeniesione również w świat dodatków. Wiele soczewek okularów wykonywanych jest nie ze szkła (które jest dosyć odporne na zarysowania), ale z tworzyw sztucznych. Tworzywa te są też stosowane w hełmach skafandrów kosmicznych. Muszą one zapewniać duży komfort, chronić przed promieniowaniem i być odporne na zarysowania. W jednym z ośrodków NASA wymyślono powlekanie tworzyw sztucznych warstwą węgla diamentopodobnego. Jeśli korzystacie z markowych okularów przeciwsłonecznych, być może Wasz model też korzysta z tego rozwiązania. Stosowane jest ono w jednej z serii Ray-Bana, ponieważ powierzchnia jest dzięki temu 10-krotnie bardziej odporna na zarysowania. 

    Innym przykładem nowoczesnej i kosmicznej technologii są materiały zawierające piankę poliuretanową. Opracowana przez NASA do taniej amortyzacji pilotów testowych, a obecnie stosowana we wkładkach butów, pozwalają amortyzować uderzenia stopy o ziemię i zapewniają wentylację, która jest ważna podczas uprawiania sportu. Buty to nie jedyne zastosowanie pianki – znajdziecie ją w meblarstwie (materace czy krzesła), w piłkach czy nawet kaskach. 

    Czujniki

    W tej kategorii mamy prawdziwy wysyp zastosowań technologii kosmicznej. Zacznijmy od podstawy – czujników gazu i dymu. Aby ograniczyć negatywne skutki niekontrolowanego wycieku gazu czy pożaru instalacji w wahadłowcach, należało wymyślić skuteczny sposób natychmiastowego informowania astronautów o incydencie. Tak powstały pierwsze czujniki gazu i dymu, a obecnie spotkacie je w większości miejsc – również w wielu domach. 

    Badając zawartość dymu i gazu, zależy też wspomnieć o temperaturze. To właśnie w NASA opracowano czujniki na podczerwień. Dzięki temu mamy termometry, które błyskawicznie wskazują temperaturę obiektu. Czujnik taki dokonuje kilkaset pomiarów na sekundę i wyciąga z nich średnią. Korzysta się z nich i w domach, i w szpitalach. 

    Przykład kosmicznej technologii trzyma każdy z nas w rękach i to każdego dnia. Co to?  Zwykły smartfon, lustrzanka, kamera GoPro. Ich bardzo ważnym elementem jest kamera, a obecna w niej matryca CMOS została opracowana przez NASA podczas badań nad miniaturyzacją kamer do misji, a następnie zaadaptowana na rynku fotograficznym. Stosuje się ją również w obrazowaniu medycznym. I to właśnie medycyna jest kolejnym obszarem, pełnym rozwiązać z kosmosu. 

    Medycyna

    Zacznijmy od folii NRC. Co to jest folia NRC?  To bardzo cienka, metalizowana płachta tworzywa sztucznego. Charakteryzuje ją nieprzepuszczalność pary wodnej i odbijanie 97% promieniowania cieplnego. Nie tylko w kosmosie musimy chronić się przez przegrzaniem. Dziś powszechnie stosowana w ratownictwie czy produkcji śpiworów, swój początek miała w laboratoriach NASA w latach 60. 

    Innym ciekawym przykładem jest skonstruowanie urządzenia wspomagającego pracę komór serca. Projekt inspirowany pompą paliwową stosowaną w promach kosmicznych obecnie pomaga pacjentom z niewydolnością serca oczekującym na przeszczep, dzięki czemu mogą oni pozostać stabilni hemodynamicznie w oczekiwaniu na znalezienie dawcy. Zdarza się również, że ta automatyczna pompa działa tak dobrze, że przeszczep serca staję się zbędny.

    Co więcej, naukowcy z Jet Propulsion Laboratory opracowali system cyfrowego przetwarzania obrazów wykorzystywany obecnie w diagnostyce obrazowej. Urządzenia takie jak rezonans magnetyczny czy tomograf komputerowy dostarczają lekarzom bezcennych informacji niezbędnych w diagnozowaniu nowotworów, zatorów naczyń oraz innych schorzeń. Bez technologii wynalezionych przez NASA mogłoby być to niemożliwe.

    Obecnie w medycynie wykorzystywany jest szereg urządzeń, które mają swoje korzenie w technologiach kosmicznych. Termometry na podczerwień, pompy insulinowe, protezy kończynowe czy diody LED wykorzystywane w neurochirurgii to tylko kilka innych przykładów szerokiej gamy kosmicznych technologii wykorzystywanych bardziej przyziemnie. Systemy telemedyczne, automatyczne roboty chirurgiczne oraz liczne czujniki kontrolujące podstawowe parametry życiowe astronautów to obecnie testowane i ulepszane urządzenia, które z powodzeniem znajdują zastosowanie w wielu szpitalach na świecie. Dzięki ‘medycynie na odległość’ stanie się możliwe niesienie pomocy medycznej w obszarach trudno dostępnych np. dotkniętych wojną czy katastrofą klimatyczną. 

    Inne rozwiązania

    Nikomu wyjaśniać nie trzeba, że kable nie są najwygodniejszym rozwiązaniem w kosmosie. To rozwój tej technologii dla zastosowań kosmicznych sprawił, że teraz mamy bezprzewodowe zestawy słuchawkowe czy sprzęty użytku domowego, jak odkurzacze. Oczywistym przykładem jest także nawigacja satelitarna. Rój satelitów w przestrzeni kosmicznej nad Ziemią pozwala nam określać naszą pozycję. Systemy GPS wykorzystywane są w transporcie – kierowaniu ruchem samochodów, samolotów czy nawet na drodze morskiej. Wykorzystujemy je w geodezji, przemyśle turystycznym czy pomagają nam zabezpieczyć nasze dobra przed kradzieżą.

    To tak naprawdę tylko wybrane zastosowania technologii, które pierwotnie zostały wynalezione na potrzeby naszej eksploracji kosmosu. Jeśli coś jednak sprawdzi w tak wymagających warunkach, jakie panują w kosmosie, to z pewnością sprawdzi się również na Ziemi. Nie powinna nas więc dziwić szybkość i skuteczność, z jaką adaptujemy te rozwiązania do zastosowań bardziej przyziemnych. Rozwój technologii kosmicznych jest tak dynamiczny, że biorąc pod uwagę, iż  bez nie tak dawnych wynalazków dziś nie wyobrażamy sobie codziennego życia, możemy domniemywać, że już wkrótce następne obszary naszego życia diametralnie zmienią się dzięki kolejnym odkryciom naukowców NASA i pokrewnych.

    Artykuł ukazał się pierwotnie w Magazynie eXperyment. Link do wydania znajduje się tutaj.